Samochód elektryczny – zrób go sam

Chęć do majsterkowania w narodzie nie ginie, dowodem tego jest coraz większa liczba osób przerabiających swoje auta ze spalinowych na elektryczne. W czasie szalejących cen ropy niektórzy widzą szanse na oszczędności w samochodach hybrydowych inni w biopaliwach. Najbardziej radykalni wyznają tylko wiarę w elektryczność i przerabiają swoje auta na prąd.

Zielony trend w motoryzacji jest coraz bardziej widoczny, w Polsce odbył się już I Zlot pojazdów elektrycznych i hybrydowych. Dla osób myślących nad przeróbką swoich czterech kółek polecam stronę auta elektryczne, która stanowi dobrą bazę wypadową - zawiera dużo informacji i linków do innych stron zajmujących się tą tematyką.

Tesla roadster

Koszt przerobienia auta ze spalinowego na elektryczny (przy założeniu że wsadzimy do auta tradycyjne akumulatory kwasowe) powinien zamknąć się w okolicach 14-19 tys złotych. W zamian za to jeździmy o około 90% taniej niż na benzynie. Korzystając z tego kalkulatora możemy wyliczyć sobie po jakim czasie zwróci się nam przebudowa pojazdu na elektryczny.

Przeróbka samochodu wiążę się niestety ze stratą osiągów, montowane silniki mają mniejsza moc niż ich spalinowi bracia. Dodatkowo musimy jeszcze wieźć komplet akumulatorów które też swoje ważą. Czy przeróbka auta na elektryczne ma sens? Moim zdaniem nie.

Pomijam kwestię osiągów (przyśpieszenie, prędkość maksymalna), nie każdy potrzebuje jeździć rakietą. Głównym ograniczeniem, które odrzuca mnie od elektrycznego samochodu jest zasięg. Ktoś powie że zasięg rzędu 100-200 km na jednym ładowaniu jest wystarczający do jazdy po mieście, tak żeby dojechać do pracy i na zakupy. Żeby inwestycja w elektryczność się zwróciła potrzeba przejechać dosyć sporo kilometrów, a jak tu sporo jeździć gdy zasięg auta jest mocno ograniczony? Zatankowanie samochodu spalinowego zajmuje minuty, ładowanie samochodu elektrycznego – godziny. A co zrobić gdy chcemy pojechać na wakacje? Kupić drugie auto czy jechać nad morze tydzień ładując co noc akumulatory? Problemem w naszym klimacie jest też mróz.

Auto spalinowe można odpalić przy rozładowanym akumulatorze, czego nie można powiedzieć o pojazdach elektrycznych. Zieloni argumentują że dawniej - gdy zasięg samochodów spalinowych nie rzucał na kolana - rozwiązaniem okazała się gęsta sieć stacji benzynowych. Niektórym marzą się stacje akumulatorowe, podjeżdżamy samochodem obsługa wyciąga stare akumulatory, wkłada nowe, płacimy i jedziemy dalej. Wymagało by to jednak sporej standaryzacji, głównie jeżeli chodzi o montaż i wielkość akumulatorów oraz dużej ilości aut, tak żeby biznes stał się opłacalny.

Prognozy na przyszłość? Hybrydy dla ludu, CNG dla komunikacji i miejskich firm transportowych, a w dalekiej przyszłości ogniwa paliwowe dla wszystkich.

Komentarze do wpisu "Samochód elektryczny – zrób go sam":

  1. lele
    06 Kwi 09 o 21:33:26

    ja mam auto na cng i co z tego jak nie ma tu stacji

  2. ajrek
    02 Lut 11 o 08:56:15

    jest jeszcze jeden pomysł - sprężone powietrze -> aircat itp

  3. wysha
    21 Paź 11 o 11:00:48

    Jeżeli rzeczywiście koszt eksploatacji na prąd jest niższy o 90% od benzyny, to przy przebiegu rocznym rzędu 15 tys km i spalaniu w mieście na poziomie 10l/100km inwestycja zacznie się zwracać po 2-3 latach (7 tys PLN rocznie oszczednosci). Potem wiekszosc z tych 7 tys zł zostaje w kieszeni!? Dwie średnie krajowe rocznie.
    Więc nie wiem, czy się "nie opłaca"...
    Przy okazji: jeżdżę na LPG i co 250 km muszę tankować - jakoś idzie przeżyć :- ))

  4. s.ebe
    17 Sty 12 o 12:14:47

    Wszystko sie da tylko trzeba chciec.Czlowiek wymyslil samolot i jakos sie da.Czlowiek potrafi wymyslec praktycznie wszystko.Dzieki Bogu mamy mozgi,rozumy i wiekszosc rzeczy nie stanowi dla czlowieka problemu.Zadnym problemem w ogrzewaniu zima akumulatora uzyc np.ogniwa peltiera ktore zamienia zimno na cieplo lub jakiej kolwiek innej technologi do tego aby ogrzewac baterie zima.Jezeli panstwu zalezaloby na poprawie jakosci naszego zycia,inwestowalo by w nowoczesne technologie,zeby nam je ulatwic,czyz nie?Patent ze stacjami do ladowania wymiennych akumulatorow,tez nie jest problemem.Problemem jest sceptycyzm lamany przez niechec itd itp.Problemem jest ludzka tendencja do stwarzania problemow .

Napisz komentarz